| MAPA | FASADY | DETALE | WNĘTRZA | MENU

RÉSUMÉ

ARCHITEKTURA SECESYJNA PRZEMYŚLA

Przemyśl w zachodniej Galicji był miastem po Lwowie i Krakowie największym, jednak o charakterze prowincjonalnym. Jego sytuacja była jednak wyjątkowa, znalazły się tu stolica metropolii przemyskiej Kościoła Rzymskokatolickiego oraz stolica Kościoła Rzymskokatolickiego Obrządku Bizantyjsko Ukraińskiego, ulokowane zostało również Wyższe Seminarium Duchowne. Ponadto w 1900 roku około 40% mieszkańców stanowili Żydzi . Znalazł się więc Przemyśl w swoistym tyglu kulturowym, który niestety ze względu na spory narodowościowe, religijne i panujący antysemityzm, miast wpływać stymulująco na rozwój miasta raczej go ograniczał; dołączały się do tego spory polityczne pomiędzy silnym na terenie Przemyśla ruchem robotniczym (w 1895 roku dochodzi do pierwszego strajku robotniczego w Przemyślu), a siłami narodowymi.

Pod względem kulturalnym i naukowym również zachodzą, w drugiej połowie XIX w., w mieście poważne zmiany. W 1873 roku powstaje Towarzystwo Muzyczne, w 1872 roku Towarzystwo Dramatyczne, w 1885 Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", od 1900 rozpoczyna działalność Towarzystwo Upiększania Miasta, a od 1909 Towarzystwo Przyjaciół Nauk, w 1908 roku otwarte zostaje Muzeum Diecezjalne a w 1909 r. Muzeum Narodowe. Ukazywała się prasa w języku polskim, a także w jidysz, po niemiecku i ukraińsku. Warto dodać, iż od momentu uzyskania autonomii przez Galicję zarząd miasta znalazł się, podobnie jak w innych miastach, w polskich rękach.

Bodaj najbardziej istotnym czynnikiem dla rozwoju Przemyśla była budowa od 1878 r. (na miejscu obozu warownego budowanego w systemie poligonalnym od czasu wojny krymskiej z lat 1853 1856), właściwie nieprzerwanie do 1914 roku twierdzy fortowej I klasy, trzeciej co do wielkości w Europie (na około 200 istniejących), stanowiącej jeden z najistotniejszych elementów wschodniego systemu obronnego Austro Węgier. W związku z jej budową miasto kilkakrotnie wizytowała rodzina cesarska (m.in. w 1889 r. i 1893 r. do Przemyśla przybył cesarz Franciszek Józef ). Jednak czynnikiem zdecydowanie istotniejszym dla rozwoju miasta było zwiększenie się dzięki temu miejsc pracy, rozwój drobnego rzemiosła na potrzeby wojska, handlu, zwiększyło się zapotrzebowanie na restauracje i kawiarnie. Zaś z punktu widzenia historyka architektury istotny jest przede wszystkim związany z tym rozwój budownictwa, w tym mieszkalnego, stanowiącego zaplecze socjalne dla kadry oficerskiej i jej rodzin. Niestety, jednocześnie istniał zakaz zabudowy mieszkalnej na terenach wokół fortyfikacji, a przede wszystkim rozbijały przestrzeń miejską obiekty wojskowe usytuowane w obrębie samego miasta.

Przemyśl od połowy XIX wieku przeżył gwałtowny rozwój, dobrze ilustruje to bardzo wysoka dynamika wzrostu liczby mieszkańców, w 1870 roku miasto liczy 15.000 obywateli (w tym 60% Żydów), w 1900 roku 37.781 w tym 21.320 porządku rzymskokatolickiego, 10.420 grekokatolickiego, 14.104 Żydów i 446 innych wyznań , zaś w 1910 roku nieco ponad 54.000. Liczba budynków wzrasta w Przemyślu z 2103 w 1900 roku do 2603 w 1910 roku. Warto przytoczyć Sprawozdanie Biura Sanitarnego Miejskiego w Przemyślu za rok 1911 podające, iż w śródmieściu przybyły 2 dwupiętrowe kamienice i 1 trzypiętrowa, na Lwowskim Przedmieściu 4 trzypiętrowe, 8 dwupiętrowych, 6 jednopiętrowych i 14 parterowych, na Zasaniu 2 trzypiętrowe, 4 dwupiętrowe, 2 jednopiętrowe i 13 parterowych. Na Podzamczu 2 trzypiętrowe, 4 dwupiętrowe, 2 jednopiętrowe i 8 parterowych.

Miasto podzielone było na cztery dzielnice Miasto, czyli historyczne stare miasto, pełniące rolę śródmieścia, nieproporcjonalnie duże (zajmowało 3 powierzchni miasta), Lwowskie Przedmieście, po części o charakterze bardziej śródmiejskim niż podmiejskim, niewielkie Podzamcze i lewobrzeżne Zasanie. Okres końca XIX i początku XX wieku to czas wytyczania wielu nowych ulic m.in. Bema, Barskiej, Kilińskiego, Frankowskiego, Głowackiego, Racławickiej, Długosza. W 1882 roku dokonano ze względów przeciwpożarowych miasto na trzy rejony budowlane. Zachowało się w Przemyślu do dzisiaj około 50 obiektów o formach bądź secesyjnych, bądź stylowi owemu bliskich. Zapytać można dużo to czy mało? W porównaniu do całości miejskiej architektury, liczba ta jest wręcz znikoma, również w zestawieniu z budynkami powstającymi w mieście w latach 190014 trudno byłoby mówić o jakiejś dominacji tejże architektury. Zestawienie procentowe z innymi miastami Galicji sprawia, że nieco inaczej musimy spojrzeć na owe 50 domów. Dla porównania zachowało się około 20 paru obiektów secesyjnych. Pamiętać musimy, że również w największych ośrodkach takich jak Wiedeń czy Paryż bynajmniej architektura art nouveau, pod względem ilości, nie dominowała. Niewątpliwie też, od ilościowego istotniejszy jest czynnik "jakości" owej architektury. Zdaniem autora, pomimo wyraźnych cech prowincjonalności, kilka obiektów to jedne z najciekawszych domów powstających w Przemyślu w tych latach, mogących też śmiało konkurować z architekturą stylu 1900 Lwowa czy Krakowa. Wśród prowincjonalnych miast Galicji, to chyba właśnie Przemyśl wysuwa się na plan pierwszy. Niewątpliwie ośrodkami wpływającymi najbardziej inspirująco był oddalony o około 60 kilometrów Lwów, skąd zresztą pochodzili niektórzy architekci Jan Doliński, inni zaś, jak Marceli Pilecki tam zdobywali wykształcenie. Związki pomiędzy Lwowem a Przemyślem są więc niezaprzeczalne. Spróbujmy uchwycić ich charakter. Przede wszystkim jednak należy podkreślić, iż środowisko przemyskie było w dużym stopniu samodzielne, dobitnie świadczy o tym fakt, iż trudno jest odnaleźć w architekturze Lwowa motywy dekoracyjne bezpośrednio pobudzające architektów przemyskich. Przede wszystkim charakterystyczna jest tendencja do stosunkowo swobodnego podchodzenia do form secesyjnych, łączenia ich z eklektyzmem i modernizmem. Wbrew obiegowym opiniom, nie ma na terenie Lwowa zbyt wielu przykładów czystej stylowo architektury secesyjnej. Podobnie jak w Przemyślu łączy się ona z historyzmem a często także z modernizmem. W porównaniu z architekturą Lwowa przemyska secesja sprawia wrażenie uspokojonej, o znacznie ograniczonym repertuarze form. Na terenie Lwowa dekoracja stoi na niewątpliwie wyższym poziomie, co w środowisku znacznie dojrzalszym artystycznie, gdzie współpraca architekta z rzeźbiarzem nie jest rzadkością nie zaskakuje. Brak również na teranie Przemyśla tak charakterystycznych dla Lwowa i Krakowa ceramicznych okładzin (we Lwowie stosowanych m.in. przez firmę Lewińskiego). Charakterystyczne dla Przemyśla, a łatwo zauważalne również w lwowskiej architekturze jest rytmiczne powtarzanie motywów dekoracyjnych oraz dążenie do uzyskania stosunkowo dużej płaskości fasad. Nie chodzi tu wyłącznie o brak wykuszy, rozczłonkowania czy rozfalowania fasady, ale również sprowadzanie ornamentu do płaskich, często linearnych form. Podobnie jak we lwowskiej secesji akcentowane są kierunki wertykalne. Również repertuar form dekoracyjnych w dużym stopniu jest zbieżny. Wśród motywów roślinnych dominują słoneczniki i maki, zaś w secesji geometrycznej koła i listwy. Pamiętać należy jednak, iż repertuar form secesyjnych Lwowa jest zdecydowanie bogatszy. Pojawiają się tu często postacie ludzkie i rozmaite motywy zoomorficzne w przemyskiej secesji dość rzadkie. Przypuszczać można, iż podyktowane było to również względami ekonomicznymi, lwowscy właściciele realności mogli niekiedy pozwolić sobie na nieco swobodniejsze korzystanie ze środków finansowych. Akcentowanie głównych osi szczytami, asymetrycznie rozmieszczane balkony czy wreszcie okna usytuowane w łuk podkowiasty, to cechy charakterystyczne secesji lwowskiej.

Ośrodek lwowski, pomimo pewnych odmienności nie stworzył lokalnej odmiany Art Nouveau. Twórcy przemyskiej secesji mieli prawdopodobnie świadomość, iż sięgając do architektury stolicy autonomii, nawiązywali do ogólnie przyjętego na terenie monarchii, języka form. Mówiąc więc o galicyjskich inspiracjach nie wolno nam zapominać, iż było to świadome sięganie do form przyjętych w C. K. Austrio Węgrzech. Dla architektury Galicji punkt odniesienia stanowiła ponadto Praga, może również węgierska odmiana secesji, w nieco przetworzonej formie przyjęta na Słowacji chociaż tu mówienie o bezpośrednich wpływach, przy obecnym stanie badań, stanowi jedynie hipotezę. Przypuszczalnie również architektura Bielska, wywarła wpływ na Zachodnią Galicję, raczej jednak nie na Przemyśl. Podobną rolę na płd. wsch. pełniły Czerniowce, gdzie również działali wiedeńscy architekci, a ciekawe budynki secesyjne powstawały już około 1901 roku. W prasie przemyskiej zachowały się wzmianki świadczące o utrzymywaniu kontaktów handlowych między tymi miastami, związki artystyczne są jednak dość odległe, ograniczają się do wspólnych tendencji architektonicznych, tak że trudno mówić w tym wypadku o bezpośrednim wpływie. Niewątpliwie w jakże często na trenie Przemyśla występujących zgeometryzowanych formach należy dopatrywać się inspiracji budownictwie stolicy monarchii. Przede wszystkim stosowanie form geometrycznych a zwłaszcza koła i trzech pionowych listew (przy czym środkowa jest zazwyczaj najdłuższa), to motyw pojawiający się w architekturze Wiednia. Także dekoracja roślinna słoneczniki i maki, stanowiąc obiegowy repertuar form secesji, charakterystyczne są szczególnie dla Wiednia. Również stosowanie rytmicznej, powtarzającej się dekoracji zdaje się mieć swe źródło w architekturze tego miasta. Warto jednocześnie pamiętać o różnicach, przede wszystkim nie wszystkie motywy ornamentalne są przejmowane kwadrat czy róża, popularna w Wiedniu, są rzadkie w Przemyślu. Nie uwalnia się również architektura Przemyśla od wpływu neobaroku, tu można by się odwołać do francuskiej lub petersburskiej odmiany stylu. Pamiętać jednak warto, iż również praska secesja chętnie nawiązuje do baroku i rokoka. Od wpływów tych nie jest wolny również Wiedeń, zdają się pełnić tam jednak rolę drugorzędną. Charakterystyczne również dla architektury wywodzącej się ze szkoły wiedeńskiej jest akcentowanie linii wertykalnych oraz narożnych kopuł, które pojawiają się w kamienicy przy pl. Konstytucji 7. Ich cebulasta forma przywodzi jednak na myśl architekturę cerkiewną i przypomina o tym, iż twórcy secesji nie tylko szukali międzynarodowych inspiracji, ale również starali się łączyć ją z miejscowymi tradycjami budowlanymi, nadać rys swojskości. Trudno dziś ocenić, jaki wpływ na architekturę Przemyśla miał bezpośrednio Wiedeń, a jaki ośrodki ukształtowane pod jego wpływem, przypuszczać można, iż niektóre tendencje docierały tu nie tylko za pośrednictwem Lwowa, ale również czeskiej Pragi.

Pamiętać warto, iż niektóre formy dekoracyjne przywodzić mogą na myśl również inne ośrodki. Pojawiający się na fasadzie kamienicy przy Grunwaldzkiej 4 wielki kwiat maku o nieco zgeometryzowanej formie, może przywoływać na myśl niemiecką odmianę stylu Jugendstil, choć również można by się w tym wypadku dopatrywać inspiracji bardziej swobodną francuską odmianą stylu. Niewątpliwie istniejące wpływy Jugendstil nie powinny być przeceniane. Nie mamy bezpośrednich nawiązań, pojawiają się raczej pewne zbieżne tendencje, które docierają do Przemyśla, jak można sądzić nie bezpośrednio, lecz poprzez kolejne ośrodki Wiedeń i Lwów, a może także Kraków. Wspomniany wcześniej linearyzm oraz płaskość form, to cechy charakterystyczne właśnie dla niemieckiej odmiany stylowej. Autor stoi na stanowisku, iż wpływy Jugendstil w Przemyślu są ograniczone i nie bezpośrednie.

Pamiętać trzeba, iż architekci, tworząc ornamenty często sięgali nie tylko do architektury ale przede wszystkim do wzorników i żurnali skąd transponowali formy dekoracyjne. Przypuszczalnie pojawiający się często na terenie Przemyśla motyw ptaków zrywających się do lotu jest zaczerpnięty z grafiki. Niestety brak jest bezpośrednich źródeł, potwierdzających tę tezę, musi więc pozostać ona jedynie w kręgu hipotez.

Charakterystyczne jest, iż do Przemyśla, jak i całej Galicji, właściwie nie docierają architekci wiedeńscy chociaż działają w nie tak odległych Czerniowcach czy Bielsku. Świadczy to dobitnie o tym, że traktowano Galicję jako daleką prowincję, na którą wyjazd traktowany był jak zesłanie znajduje to zresztą potwierdzenie w ówcześnie powstających pamiętnikach. Nie powstawały tu wybitne dzieła architektów pochodzących z innych ośrodków, mogące stanowić istotny punkt odniesienia. Warto pamiętać, iż architektura Art Nouveau Przemyśla, wykazuje wiele wspólnych cech np. z warszawską secesją. Nie świadczy to jednak o bezpośrednich wpływach artystycznych, a o podobnych źródłach inspiracji. Wyśledzenie dziś wszystkich punktów odniesienia jest rzeczą trudną. Związki owe są bowiem trudno uchwytne, nie ma też często na nie bezpośrednich dowodów, nie jest wykluczone istnienie pewnych inspiracji np. architekturą Petersburga, z którą można odnaleźć pewne wspólne tendencje.

Chociaż więc twórcy przemyscy nie stworzyli oryginalnego języka form, to potrafili w niektórych realizacjach wyjść poza ogólnie przyjęte schematy, co dobrze świadczy o ich architektonicznych umiejętnościach. Pod względem ilościowym, zdecydowanie przeważają kamienice, jednak większość najciekawszych realizacji to wille w stylu Art Nouveau. Architektura ta, nie tworząc zwartego układu, rozsiana po mieście, wyróżnia się spomiędzy tradycyjnego budownictwa. Pamiętać też trzeba, że nie wszystkie przemyskie budynki przetrwały do dzisiaj. Nie zachował się m.in. tak zwany Pasaż Gansa, największy i najbardziej okazały przemyski budynek. Bodaj czy nie najciekawsza jest willa stojąca w północnej pierzei ulicy Poniatowskiego 25. Założona na rzucie prostokąta, o układzie wnętrz dwutraktowym. Fasada trójosiowa, zdecydowanie asymetryczna. Skrajna, lewa oś w lekkim ryzalicie zakończonym półkolistym szczytem. Parter do 3 wysokości boniowany, zakończony gzymsem. Elewacja pierwszego piętra z cegły klinkierowej, jedynie z partiami dekoracyjnymi wykonanymi w narzucie o różnych formach parteru prostokątne, pierwszego piętra zakończone półkoliście. W ryzalicie blenda okienna o formie łuku podkowiastego w profilowanym obramieniu z kluczem i gzymsem w nadprożu, u dołu z motywami dekoracyjnymi. Motyw łuku podkowiastego bardzo często można spotkać w architekturze secesyjnej m.in. odnajdujemy go we Lwowie na kamienicy Segalów projektu Tadeusza Obmińskiego, w Rzeszowie na willi przy ulicy Szopena 57. W podokienniku prostokątna płycina z lejkowatym wycięciem ujętym po bokach motywami roślinnymi. W szczycie ryzalitu znajduje się prostokątne okienko, ujęte kołem, u góry opasane klińcem, u dołu groszkowaną płyciną i przebiegającym pod nią, dekoracyjnie potraktowanym pasem, łączącym boniowane narożniku ryzalitu. W szczycie ryzalitu prostokątna sterczyna. Elewacja wschodnia dwuosiowa powtarza układ dekoracyjny fasady. Zachował się również oryginalny układ pomieszczeń oraz secesyjne elementy wyposażenia drzwi frontowe z nadświetlem i secesyjną kratą, dwubarwne posadzki, wewnętrzne drzwi płycinowe. Budynek, zaprojektowany został w roku 1906 przez Jana Dolińskiego, architekta i malarza pochodzącego ze Lwowa, w Przemyślu realizującego kaplicę w Instytucie dla Ukraińskich Dziewcząt w stylu huculskim (19061913). Willa charakteryzuje się szlachetnym umiarem i bardzo wysmakowanym połączeniem cegły i tynku (owo zestawieniu dwu materiałów, wprowadza ulubioną przez secesję różnorodność ). Dekoracja roślinna, choć uspokojona, nadaje budynkowi secesyjnego charakteru, podobnie jak ów łuk podkowiasty, jeden z najbardziej charakterystycznych motywów architektury Art Nouveau. Typowym motywem jest również wzmiankowana asymetria i bardzo secesyjna w swym wyrazie dekoracja szczytu willi. Warto podkreślić zachowaną "czystość stylową" budynku. Dwie, bardzo ciekawe, wille znajdują się przy ulicy Puszkina, niedaleko secesyjnego zespołu kamienic czynszowych (Puszkina, Moniuszki i Tarnawskiego), omawianego w dalszej części pracy. Zbudowane zostały po roku 1905, na terenach rozparcelowanego folwarku Krayczego, na którego terenach powstała dzielnica willowa. Odnaleźć możemy w niej liczne ślady secesji m.in. w ogrodzeniach ogrodów o płynnych secesyjnych liniach. W okolicy tej zachowała się jeszcze jedna willa przy ulicy Głowackiego 13 oraz jednopiętrowa kamieniczka na rogu Kilińskiego 5 i Głowackiego. Zdecydowanie jednak najciekawszym budynkiem, o formach charakteryzujących dojrzałą secesję jest willa przy ulicy Puszkina 15 (róg Frankowskiego 10). Parterowa, usytuowana w niewielkim ogrodzie po wschodniej stronie ulicy, założona na rzucie zbliżonym do prostokąta. Fasada z trzema osiami, w prawym narożniku z pięcioboczną wieżyczką. Okna prostokątne u góry z prostym obramieniem z motywem astragalu. Pomiędzy osiami głęboko rzeźbione głowy kobiece o bujnych włosach ujęte w zbliżone do owalu płyciny, o eleganckich secesyjnych formach, zakończone na dole festonem roślinnym i trzema pionowymi listwami spływającymi w dół. W ściance kolankowej prostokątne okienka i fryz z dwu rzędów stylizowanych owoców i liści kasztanowca. Narożnik z łańcuchem boni, w ściance kolankowej zwieńczony motywem koła. Bardzo charakterystycznym elementem jest pięcioboczna wieżyczka jednopiętrowa, z parterem oddzielonym gzymsem z wiązki poziomych listew, z prostokątnymi oknami w co drugim boku, zakończona kopułą. Od frontu bok wieżyczki z gzymsem przerwanym motywem główki kobiecej otoczonej kołem, z listwami spływającymi w dół, z których dwie dłuższe zakończone są kołami. Ponad oknami fryz z mozaiki kamiennoszklanej z głębokimi wycięciami na środku każdego boku. Elewacje boczne pozbawione dekoracji, oprócz prostych obramień okien i łańcuchów boni w narożnikach. Niestety nie jest znany twórca budynku. Możliwe, iż był nim Władysław Weryha Darowski, architekt projektujący większość budynków w tej okolicy, nie bojący się śmiałych i niekonwencjonalnych rozwiązań, o czym świadczy jego dom przy ulicy Kilińskiego 11. Niestety nie znamy również daty jego powstania. Spis ulic z roku 1910 podaje, że właścicielem budynku był Jan Martynowicz, jednocześnie informacja, iż pod numerem 15 znajduje się nie plac a dom, pozwala nam na datację przed rokiem 1910, prawdopodobnie zaś po 1905 roku. Najprawdopodobniej w latach 1908 - 1909. Przy braku zachowanych materiałów archiwalnych dokładniejsze datowanie willi wydaje się niemożliwe. Dom należy niewątpliwie do najciekawszych budynków secesyjnych na terenie Przemyśla, a niezwykle oryginalnego charakteru dodaje mu owa "wieża" po prawej stronie fasady. Nie ma ona właściwie analogii na terenie Przemyśla (pewne podobieństwo wykazuje jedynie willa przy Puszkina 18), chociaż w secesyjnej architekturze Galicji możemy zetknąć się z podobnymi rozwiązaniami m.in. w Rzeszowie przy Szopena 57. Znajdują gdzieś tu swe dalekie echo mieszczańskie marzenia o zamku.

Bardzo ciekawa willa o formach Art Nouveau zachowała się przy ulicy Słowackiego 27. Zaprojektowana została przez nieznanych wiedeńskich projektantów, dla nadradcy stanu Ryszarda Hasse przed 1909 rokiem . Miała być prezentem ślubnym dla jego córki Marii, która niestety nie dożyła dnia ślubu. Jest to przykład czystej, wiedeńskiej secesji o bardzo wysmakowanych, eleganckich formach, jeden z nielicznych importów na terenie Galicji. Warto zwrócić uwagę na, pomimo ewidentnych walorów artystycznych, dość skromny charakter budynku.

W okolicach placu Konstytucji usytuowany został duży kompleks architektury secesyjnej, dla którego ewidentną dominantę stanowi potężna kamienica stająca w północnej pierzei placu (Konstytucji 7), na wprost mostu prowadzącego na Zasanie i zamykająca oś widokową. Budynek jest autorstwa spółki architektonicznej Marceli Pilecki i Jan Pawlisz. Nie zachowały się, co prawda, materiały archiwalne z okresu budowy, autorstwo to możemy ustalić na podstawie analizy formalnej i wiadomości prasowych oraz informacji przekazanych przez córkę Jana Pawlisza .. Możemy dość dokładnie datować ową kamienicę na lata 1911 - 1912, daty te pojawiają się attyce kamienicy, rok 1912 potwierdzony jest datami na chorągiewkach wieńczących znajdujące się ponad wykuszami czworoboczne, baniaste hełmy. Z kamienicą sąsiaduje jeden z najciekawszych i najoryginalniejszych secesyjnych budynków Przemyśla. Usytuowany przy ulicy Grunwaldzkiej 4, zbudowany przez duet architektoniczny Marceli Pilecki i Jan Pawlisz, przeznaczony był dla rodziny tego ostatniego. Do niedawna mieszkała w nim jego córka Irena Bojarska, do dzisiaj zamieszkuje go rodzina. Prawdopodobnie jedynie część pomieszczeń przeznaczona była dla rodziny architekta. Warto pamiętać, iż Marceli Pilecki i Jan Pawlisz byli nie tylko architektami, ale prawdopodobnie również inwestorami kilku przemyskich budynków i mogli pozwolić sobie na pewną dowolność stylową również w nich, niewątpliwie jednak musieli liczyć się z gustami przyszłych mieszkańców. Stosowanie w budownictwie form secesji mogło być podyktowane modą panującą na rynku budowlanym, chociaż częste ograniczanie dekoracji z jednej strony niewątpliwie podyktowane było względami finansowymi, z drugiej gustami przyszłych mieszkańców. Jedynie w budynku przy pl. Grunwaldzkim pozwolili sobie na większą swobodę, Niestety nie potrafili się całkowicie wyrwać z oków tradycyjnego budownictwa, pomimo ewidentnie widocznego dążenia do swobody i lekkości, jaką daje architektura secesyjna. Przy całej swej odrębności budynek formalnie powiązany jest z kamienicą przy pl. Konstytucji 7. W skład zespołu wchodzą również kamienice przy ul. Grunwaldzkiej 6 i 6A oraz przy Długosza 28, a także budynki secesyjne na ulicach Skargi oraz Barskiej 11 róg Skargi 12, Barskiej 4, 6, 6A, 8, 8A. Reprezentują one standardową, o często powtarzanych wzorach, typową prowincjonalną architekturę kamienic czynszowych. Warto tu może tylko zwrócić uwagę na błędną datację jednego z obiektów w opracowaniu studium historycznourbanistycznego, w opisie inwentaryzacyjnym autor błędnie podaje, iż kamienica Barska 11 róg Skargi 12 ma na drzwiach datę 1898 r., na podstawie czego datuje on cały kompleks. Jednocześnie mylnie podaje adres sąsiedniej kamienicy jako róg Buczka (poprzednia nazwa ul. Skargi) i Sawickiej 11 (ulica Sawickiej dziś św. Józefa to następna przecznica, podczas gdy ul. Barska nosiła nazwę Waryńskiego), według ówczesnej nomenklatury kamienica powinna znajdować się więc na rogu ulic Waryńskiego 11 i Buczka 12, nie zaś Sawickiej i Buczka. Właśnie na drzwiach niesecesyjnej kamienicy przy Sawickiej (dziś Św. Józefa) 11, znajduje się data 1898. Warto nadmienić, iż pozostały opis karty jak i dołączone do niej zdjęcie odpowiadają narożnej kamienicy Skargi 12/Barska12.

Drugi, analogiczny kompleks architektoniczny odnajdujemy po drugiej stronie Sanu, na Przedmieściu Lwowskim. Na ulicach Tarnawskiego 7 róg Moniuszki 1, Moniuszki 7, oraz na Puszkina 8A róg Moniuszki 9 i na Puszkina 8. Są to również kamienice czynszowe, choć o nieco wyższym standardzie i nieco ciekawszej, utrzymanej silniej w duchu secesji dekoracji. Odnaleźć tu możemy (z wyjątkiem kamienicy Tarnawskiego 7) identyczne motywy dekoracyjne, co świadczy o autorstwie tych samych architektów prawdopodobnie spółki Marceli Pilecki i Jan Pawlisz. Budynki powstały mniej więcej w tym samy czasie, około roku 1907, po rozparcelowaniu znajdującego się tu wcześniej folwarku Krayczego. Oprócz omówionych skupisk architektury secesyjnej istnieją liczne budynki dostawiane bądź do starszej zabudowy, bądź też budowane w nowo powstających pierzejach. Wyróżnia się wśród nich grupa czterech dwupiętrowych kamienic o podobnym schemacie kompozycji. Symetryczne, z bocznymi osiami zryzalitowanymi, nieco wyższymi i zakończonymi attykami i wyraźnie kompozycyjnie podkreślonymi, niemal identycznymi potężnymi owalnymi płycinami. Dwie z kamienic znajdująca się przy Sanockiej 17 i Słowackiego 64, pomimo drobnych różnic, jak się zdaje zrealizowane są według tego samego projektu. Kamienica przy Sanockiej 17, stojąca niemal na przedmieściach Przemyśla w dzielnicy Podzamcze jest niższa, siedmioosiowa, podczas gdy budynek stojący na Lwowskim Przedmieściu, dziś położony bardzo blisko centrum, przy Słowackiego 64 jest ośmioosiowy z wysokimi piwnicami i przejazdem bramnym w prawym ryzalicie prowadzącym na podwórka i stanowiącym trakt komunikacyjny dla usytuowanej tam kamienicy. Dekoracja fasady kamienicy przy Słowackiego 64 jest również nieco bogatsza.

Na terenie starego miasta zachowało się kilka secesyjnych kamienic, powstałych na reliktach starszych budynków. Do nich należy dwufrontowa kamienica stojąca przy Franciszkańskiej 13 (dawniej Tysiąclecia) i Kazimierza Wielkiego 14. Kamienica usytuowana została na jeszcze średniowiecznej działce. Budynek wybudowany prawdopodobnie po 1852 roku, otrzymał podczas przebudowy być może, że około 1906 roku kiedy to nabyli ją Jechiela i Brel Nelkenowie formy secesyjne. Bardzo ciekawa dekoracja secesyjna zachowała się na kamienicy przy ulicy Franciszkańskiej 19. Wzniesiona na rzucie prostokąta, dwutraktowa z prawie symetryczną fasadą, lecz asymetrycznym rozmieszczeniem balkonów, czteroosiowa. Parter gładki, jedynie nad wejściem znajduje się reliefowy medalion z numerem kamienicy "19". Piętra podzielone lizenami z nałożoną dekoracją stiukową, u dołu w kształcie lirowatych tarcz uformowanych z wici roślinnych, u góry z motywem wici roślinnej przeciętej okrągłą tarczą i zakończonej bardzo plastycznymi głowami kobiecymi w hełmach. Ponad środkową lizeną rozpościera się szeroka, muszlowata palmeta.

Niedaleko synagogi, na tyłach kamienicy Słowackiego 13, biegnie niewielka uliczka Biblioteczna, przy której znalazły się dwie kamienice. Pierwsza z nich Biblioteczna 6, charakteryzuje się bardzo ciekawą, dojrzałą dekoracją secesyjną. Kamienica, podobnie jak sąsiednie budynki powstała na gruncie należącym do Juliusza Kleina . Służyła rabinom i służbie synagonalnej, prawdopodobne jest więc jej równoległe powstanie wraz z synagogą. Nie jest wykluczone, iż autorem jej był Stanisław Majerski, autor synagogi. Chociaż specjalizował się w architekturze sakralnej, wiadomo iż sięgał po formy secesyjne m.in. w Przemyślu projektując kamienicę przy Śreniawitów 2. 
Na terenie Przemyśla zachowało się również kilkanaście kamienic, powstałych w latach 1905 1914, w swej dekoracji wykorzystujących motywy secesyjne bądź łączące się z tradycyjną ornamentyką, bądź też pojawiające się w formie ograniczonej, zbanalizowanej, jako pojedyncze motywy na zupełnie bezstylowych kamienicach. Najbardziej ciekawie przedstawia się grupa kilku kamienic, powstałych około 1912 roku, o formach łączących secesję z modernizmem, eleganckich, przeznaczonych dla najzamożniejszej klienteli. Dwie takie kamienice spotykamy w okolicy synagogi na działkach należących do Juliusza Kleina. Pierwsza przy Słowackiego 13, druga przy Bibliotecznej 4. Na obydwu kamienicach pojawiają się ornamenty secesyjne bądź geometryczne (m.in. w szczycie kamienicy przy Słowackiego), bądź roślinne jak w nadokiennikach pierwszego piętra kamienicy przy ulicy Basztowej. Charakter budynków stanowi jednak dalekie echo secesji. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku potężnej, bardzo eleganckiej kamienicy stojącej na rogu Jagiellońskiej 9, poprzecznej Wałowej i Wałowej, nadbudowanej w latach dwudziestych, powstałej około 1910 roku, o formach modernistycznych z elementami secesji. Pojawia się tu między innymi typowy secesyjny ornament w postaci liści i owoców kasztanowca. Podobny odnajdujemy na sąsiadującej z nią kamienicy przy Jagiellońskiej 11, o bardzo skromnej dekoracji o motywach secesyjnych.

Ostatnią grupę, bodaj najliczniejszą i często trudną do uchwycenia, stanowią kamienice, gdzie pośród neostylowej, eklektycznej dekoracji dodatkowo pojawiają się motywy secesyjne stanowiące jednak raczej jej uzupełnienie, niźli motywy dominujące. Sytuacja taka ma miejsce w przypadku kamienic przy Barskiej 12, Czarnieckiego 21 róg Kopernika 1, gdzie pojawiają się główki kobiece o secesyjnym charakterze, Franciszkańska 35, Jagiellońskiej 25 (m.in. fryz z liśćmi kasztanowca) i 27, Kazimierza Wielkiego 8, na wybrzeżu Ojca Świętego 16 (do niedawna Tadeusza Kościuszki) z datą 1910 i motywami kasztanowca, przy Rynku 13 (róg Franciszkańskiej 1), Słowackiego 13, 32 i 33, Puszkina 7, a także w innych budynkach, gdzie owe secesyjne formy ulegają coraz silniejszemu zatarciu.

Ówcześnie najwyższa z Przemyskich budowli, kamienica przy ulicy Franciszkańskiej 37, autorstwa S. Schäfera (podobnie jak kamienica Franciszkańska 35), zaliczona została przez Irenę Zając do nurtu architektury secesyjnej. Trudno jest się z tym zgodzić. Jedynie rozfalowana fasada z wyraźnie zaakcentowanym kierunkiem pionowym, może rzeczywiście przywodzić na myśl formy stylowe Art Nouveau. Wydaje się one jednak zdecydowanie bliższa nurtowi wczesnego modernizmu wiedeńskiego, popularnego też we Lwowie. Zasadniczo bowiem brak jej cech stylowych secesji, a oszczędna dekoracja daleka jest od form Stylu 1900.

Nie można pominąć również dwu nie zachowanych secesyjnych obiektów z terenu Przemyśla potężnej kamienicy Pasaż Gansa oraz budynku Sądu Powiatowego. Pasaż znajdował się na obecnym pl. Legionów, naprzeciw dworca kolejowego, był jedną z wcześniejszych przemyskich realizacji, powstał już w 1904 roku. Fasada frontowa była dziewięcioosiowa, boczna 15. Niestety nie znany jest autor budynku, wywodzacy się prawdopodobnie spoza przemyskiego środowiska.

Na terenie Przemyśla działało kilku architektów sięgających po formy secesyjne. Niestety nie wszyscy z nich są nam dziś znani. Na pierwszy plan wybija się tu postać Marcelego Pileckiego, tworzącego przynajmniej przez pewien okres spółkę z Janem Pawliszem. Podobnych spółek architektonicznych było na terenie Przemyśla więcej, na ile ta była trwała, trudno dziś ocenić. Czy autorem większości obiektów jest sam Marceli Pilecki czy też wszystkie tworzył do spółki z Janem Pawliszem niestety nie wiadomo. Autorem jednego secesyjnego obiektu jest pochodzący ze Lwowa i tam działający Jan Doliński. Przypuszczać można, iż po formy secesyjne sięgnęli również Stanisław Majerski i Władysław Weryha Darowski. Wiadomo również, iż willę stojącą przy Słowackiego 27 zbudowali, niestety nie znani nam, wiedeńscy architekci.

Podstawowe informacje o działalności Marcelego Pileckiego pochodzą z jego nekrologu z 1924 roku. Marceli Leliwa Pilecki urodził się w roku 1857 w Słobodzie Konkolnickiej koło Rohatynia. We Lwowie chodził do gimnazjum, następnie zaś ukończył Politechnikę Lwowską, był uczniem Juliana Zachariewicza i rzeźbiarza Marconiego. Do Przemyśla przybył w roku 1881 aby rozpocząć działalność architektoniczną. Stał się szybko jednym z najbardziej czynnych architektów (wg niewątpliwie przesadzonych słów nekrologu był autorem około 90% budynków powstałych przed I wojną światową w Przemyślu. Jego autorstwa są: gmach Kasy Oszczędności m. Przemyśla, szpital wojskowy przy ul. Słowackiego, Zakład i kościół XX Salezjanów ale wg projektu architekta Morino z Turynu oraz kamienice przy ul. Dworskiego 24, Słowackiego 3, 5, 7, 51, Smolki 12, Średniej, Potockiego, 3go Maja 29, Grunwaldzkiej, Barskiej itd. Wiadomo, iż zajął drugie miejsce w konkursie na schronisko w Morskim Oku. Jak ustaliła Irena Zając na podstawie informacji udzielonych jej przez dziś już nieżyjącą córkę Jana Pawlisza, panią Irenę Bojarską, tworzył on spółkę architektoniczną z Janem Pawliszem. Dziełem spółki są kamienice przy pl. Konstytucji 7 i ul. Grunwaldzkiej 4, Barskiej 4. Prawdopodobnie także pozostałe kamienice z kolonii ulic Barskiej i Skargi a także budynek przy Kasprowicza 24, kamienice przy Puszkina 8 i 8A, Moniuszki 7, być może również Słowackiego 64 i Sanockiej 17. Budynki przez nich stawiane charakteryzuje obok pewnej elegancji form, dobrego poziomu wykonania, niekonwencjonalnej ornamentyki, niestety także ciągłe powtarzanie raz wypracowanych form stylistycznych, chociaż, jak świadczy o tym kamienica przy Grunwaldzkiej 4, stać było ich na bardziej swobodne podejście do ornamentu. Marceli Pilecki zmarł 15 maja 1924 roku w Przemyślu. Jan Pawlisz żył w latach 1874 - 1937. Jak podaje jego wnuk, p. Bojarski był autorem m.in. sklepienia w kościele Salezjanów na Zasaniu, cerkwi w Wyszatycach oraz przebudowy wnętrz kamienicy przy pl. Konstytucji 7 w 1936 roku.

Autorem jednej secesyjnej willi stojącej przy ulicy Poniatowskiego 25 jest Jan Doliński (1852 - 1916) znany we Lwowie architekt, ale także malarz i dekorator. Do Przemyśla przybył, aby wybudować w stylu huculskim kaplicę w Instytucie dla Ukraińskich Dziewcząt (1906 1913), przy okazji przyjmując zamówienie na projekt willi. Budynek licuje cegłą, podobnie jak jedną ze swoich lwowskich realizacji, kamienicę przy Kubańskiej 15.

Stanisław Majerski mógł być autorem kamienicy, o dojrzałych secesyjnych formach stojącej przy Bibliotecznej 6, nie można też odrzucić jego autorstwa w przypadku sąsiadującej z nią kamienicy przy Bibliotecznej 4. Irena Zielińska pisze o nim: Był on synem znanego przemyskiego rzeźbiarza kamieniarza Ferdynanda Majerskiego. Był absolwentem Politechniki Lwowskiej, studiował też na wielu uczelniach zagranicznych. Początkowo działał we Lwowie, a od 1902 r. osiadł w Przemyślu, gdzie zajął się głównie budową kościołów, Jego projektu jest kościół na Błoniu przy ul. Lwowskiej, budował kościół i klasztor Karmelitanek Bosych, zajmował się restauracją kościoła Jezuitów, katedry i wieży katedralnej a także pałacu biskupiego. Wybudował tzw. małe seminarium przy ul. Ks. Ściegiennego 8, łaźnię wojskową przy ul. Lelewela. Jego dziełem jest tzw. "nowa synagoga" przy ul. Słowackiego 15. Był projektantem szeregu kościołów w całej płd.wsch. Polsce. Warto dodać, iż Ferdynand Majerski był również prezesem Rady nadzorczej kasy zaliczkowej rzemieślników, był również autorem licznych przemyskich nagrobków, a jego zakład zatrudniał około 50 pracowników. Stanisław Majerski wraz z architektem Malinowskim nadzorował budowę Domu Robotniczego na Zasaniu. We Lwowie współpracował ze słynną firmą Jana Lewińskiego realizując m.in. w formach neogotyckich z elementami protosecesyjnymi wille przy 29 Listopada 27 dla Heleny Bromilskiej. Pomimo, iż na terenie Przemyśla nie ma jego potwierdzonych dzieł o formach secesyjnych, wiemy iż sięgał po te formy m.in. projektując kamienicę przy ul. Śreniawitów 2 w Rzeszowie. Dojrzałe formy kamienicy przy ulicy Bibliotecznej wyraźnie wskazują na dzieło doświadczonego artysty. Wiedząc, iż kamienica przeznaczona była dla służby synagogalnej, nie można wykluczyć jego autorstwa.

Możliwe jest również, iż Władysław Weryha-Darowski (1854-1918), projektujący romantyczne wille, powstające na terenie "Kreyczówki", może być autorem powstałych w tej okolicy willi o formach secesyjnych Puszkina 15 i Puszkina 18, tym bardziej, iż niektóre pozostałe wille jak np. przy Puszkina 7, noszą cechy secesji. Niestety na dotychczasowym etapie badań, przy braku materiałów archiwalnych, autorstwo jego musi pozostać jedynie hipotezą.

Wiadomo, iż na terenie Przemyśla działali także inni architekci i budowniczy Juliusz Reiniger, B. Mańkowski, Franciszek Czech, Ludwik Danieka, Wincenty Prezner, Jan Łempicki, Witoszyński, Józef Jarolim, Feliks DuninWąsowicz, Brunon Waluszczyk, Jan Kozubowski, Józef Górski, Franciszek Gamski, Piotr Damaszek, S. Schäfer, niestety nie wiemy czy sięgali oni po formy secesyjne.